blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(12)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy pniesiugrzesiu.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2012

Dystans całkowity:347.61 km (w terenie 73.00 km; 21.00%)
Czas w ruchu:18:08
Średnia prędkość:19.17 km/h
Maksymalna prędkość:67.09 km/h
Liczba aktywności:6
Średnio na aktywność:57.93 km i 3h 01m
Więcej statystyk

miasto

Czwartek, 28 czerwca 2012
Km: 45.97 Km teren: 2.00 Czas: 02:06 km/h: 21.89
Pr. maks.: 37.27 Temperatura: 20.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze

Bystrzyckie i Orlickie

Sobota, 23 czerwca 2012
Km: 115.74 Km teren: 30.00 Czas: 07:11 km/h: 16.11
Pr. maks.: 67.09 Temperatura: 24.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze
A więc było to tak... Pędzę z rana na pociąg, wsiadam. Patrze i mówię sobie "lajt", tylko 2 rowery w przedziale. Nie minęło 5 minut jak zjawiła się Husaria szoszowa z 8 rowerami :) No zrobiło się trochę ciasno. Wysiadłem w Bystrzycy Kł. i od razu w kierunku gór, a dokładnie "Huty". Początkowo było łatwo, później nie za bardzo. Luźne kamienie, ziemia, trawa i do tego wszystko jeszcze w porannej rosie. mój Racing Ralph kręcił się a ja i tak stałem w miejscu :) Później "wieczność" i strażnik "wieczności" który pewnie też chętnie by sobie pojeździł gdyby tylko mógł.

Strażnik wieczności też chciałby sobie pojeździć! © pniesiugrzesiu


W Bystrzyckich żadnego szczytu na mej drodze nie było, za to była inna atrakcja. Pod samym Zieleńcem jest torfowisko. Coś co wydawało się suche było w rzeczywistości zawsze mokrym bagnem. Bardzo długo pokonywałem ten odcinek, niektóre przeszkody nawet 10 minut (trzeba było chodzić z rowerem po pniach powalonych drzew itp. Gdzie bym nie postawił nogi, ta po chwili zapadała się w torfie. Dobrze, że pół trasy zbudowane było z drewnianych kładek (częściowo i tak zalanych haha).

bajoro, bagno, torfowisko, mokrzysko © pniesiugrzesiu


Następnie do Zieleńca, krótki odpoczynek i wjazd na Orlicę (1084m). Tam przekraczam granicę i czerwonym szlakiem zmierzam w kierunku szczytu Velká Deštná (1115m). Po drodze mijam jeszcze schronisko (Masarykova Chata), zdjęcie zrobić musiałem :)

widok z zieleńca © pniesiugrzesiu


masarykova chata © pniesiugrzesiu


Velká Deštná (1115m). Od schroniska na szczyt prowadzą wąskie asfaltowe drogi. Szkoda. Wolałbym jakieś szutry... Ale za to jedzie się bardzo łatwo. nic dziwnego, że po drodze mijam pełno ludzi na rowerach. Trekingi, górale, nawet całe zroweryzowane rodziny. Na szczycie chwila odpoczynku i zjazd.

Velká Deštná © pniesiugrzesiu


Po asfaltach można pruć te 67 km/h :) Zjechałem, granicę przekroczyłem w Mostowicach, po dojechaniu do Bystrzycy Kłodzkiej stwierdziłem, że mam jeszcze trochę czasu więc podjechałem sobie do Kłodzka. Tam oczywiście długa rundka po całym mieście, bo dawno mnie tam nie było. I godzinny odpoczynek na PKP...

nocny Wrocek

Poniedziałek, 18 czerwca 2012
Km: 41.74 Km teren: 15.00 Czas: 01:49 km/h: 22.98
Pr. maks.: 38.71 Temperatura: 22.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze
Uwielbiam jazde w nocy pełną parą po nadodrzańskich wałach. Tylko ja i to co oświetli moja lampa :P

Wr. - Lutynia - Kąty Wrocławskie - Wr.

Sobota, 16 czerwca 2012
Km: 77.60 Km teren: 25.00 Czas: 03:38 km/h: 21.36
Pr. maks.: 33.67 Temperatura: 30.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze
przez pole © pniesiugrzesiu


Miała być tylko rundka przez Mokrzański. Niestety wyszło inaczej. Podkusiło mnie, pojechałem w kierunku Lutyni i jakimiś bezdrożami gdzieś w tych właśnie okolicach. Później na południe do Kątów Wr, Smolca i do domu. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że jestem świeżo po chorobie. I to zdecydowanie nie był dobry pomysł. Jestem jeszcze za bardzo osłabiony, ledwo wróciłem... :D

miasto + stadion

Piątek, 15 czerwca 2012
Km: 39.85 Km teren: 1.00 Czas: 01:46 km/h: 22.56
Pr. maks.: 37.64 Temperatura: 16.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze
Pierwszy raz po chorobie. Nawet nie było źle, chociaż dystans wcale nie taki wielki. Oj ciężko było wysiedzieć w domu tyle dni bez roweru... Ale na reszcie można zacząć pomału jeździć.


PS: Skrajny idiotyzm: Pani przeprowadzająca rower na przejeździe rowerowym! I to do tego na rondzie, gdzie ma pierwszeństwo! Ręce opadają... I później się dziwimy, że kierowcy samochodów traktują nas tak a nie inaczej? Skoro sami zachowujemy się jak małe nieporadne cioty, nieznające przepisów i nie egzekwujące swoich praw... Najpierw edukacja, później na rower :)

Święto Cykliczne

Niedziela, 3 czerwca 2012
Km: 26.71 Km teren: 0.00 Czas: 01:38 km/h: 16.35
Pr. maks.: 46.78 Temperatura: 18.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze
Fajnie :) Szkoda tylko, że krótko w tym roku...

kategorie bloga

Moje rowery

001 Focus Atlas 6.7 (Mechaniczna Pomarańcza) 6515 km
002 Trek FX 2 (Czerwony - Szybki) 2824 km
Romet (Aspre 2) 1027 km
Gary Fisher (Czarna Owca) 49907 km
Kross (Pracuś) 5184 km

szukaj

archiwum