Wpisy archiwalne w miesiącu
Sierpień, 2011
| Dystans całkowity: | 742.79 km (w terenie 316.00 km; 42.54%) |
| Czas w ruchu: | 38:32 |
| Średnia prędkość: | 19.28 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.19 km/h |
| Liczba aktywności: | 12 |
| Średnio na aktywność: | 61.90 km i 3h 12m |
| Więcej statystyk | |
Serwis #2
Środa, 31 sierpnia 2011
| Km: | 19.58 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:53 | km/h: | 22.17 |
| Pr. maks.: | 40.77 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Może tym razem się uda :) Usterka została zlokalizowana... Jednak pedał :)
Kobierzyce
Poniedziałek, 29 sierpnia 2011
| Km: | 39.34 | Km teren: | 17.00 | Czas: | 01:43 | km/h: | 22.92 |
| Pr. maks.: | 39.71 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Słońce przeplatające się z chmurami. Wiatr z niemal każdego kierunku (zewsząd pod wiatr!). Do tego bolące kolano i ten gówniany suport shimano tyk tyk cyk cyk... Mogłem zostać w domu :)
Most Rędziński
Niedziela, 28 sierpnia 2011
| Km: | 40.19 | Km teren: | 11.00 | Czas: | 01:58 | km/h: | 20.44 |
| Pr. maks.: | 51.68 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wczoraj był dzień otwarty na moście ale niestety być tam nie mogłem. Pojechałem dzisiaj i ujrzałem nasz nowy most :) Mimo, że był wieczór i było już chłodno, ludzi było pełno. Na rowerach, z dziećmi... na rolkach... pieszo...
A poza tym załamka :/ Od prawie 2 tygodni nie mogę szaleć na rowerze (i nie tylko) przez ból kolana. i co najgorsze wcale nie przechodzi. Tyle pięknych wolnych dni się marnuje... ehhhh :/
A poza tym załamka :/ Od prawie 2 tygodni nie mogę szaleć na rowerze (i nie tylko) przez ból kolana. i co najgorsze wcale nie przechodzi. Tyle pięknych wolnych dni się marnuje... ehhhh :/
Po wałach i parkach
Środa, 24 sierpnia 2011
| Km: | 54.66 | Km teren: | 26.00 | Czas: | 02:31 | km/h: | 21.72 |
| Pr. maks.: | 34.58 | Temperatura: | 28.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po mieście (z Agą)
Poniedziałek, 22 sierpnia 2011
| Km: | 48.04 | Km teren: | 20.00 | Czas: | 02:44 | km/h: | 17.58 |
| Pr. maks.: | 35.55 | Temperatura: | 26.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
No niestety... W rowerze w dalszym ciągu coś "cyka". Jeśli to suport to i tak na razie nie wymienię, więc będzie cykać i wkur**** mnie dalej.
A poza tym muszę trochę przystopować bo kolano odmawia posłuszeństwa :/
A poza tym muszę trochę przystopować bo kolano odmawia posłuszeństwa :/
Serwis... który nic nie dał :/
Sobota, 20 sierpnia 2011
| Km: | 18.52 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 00:45 | km/h: | 24.69 |
| Pr. maks.: | 36.56 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wieczorową porą
Czwartek, 18 sierpnia 2011
| Km: | 37.82 | Km teren: | 14.00 | Czas: | 01:38 | km/h: | 23.16 |
| Pr. maks.: | 36.22 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Właściwie mógłbym jeździć całą noc. Ale kolano boli i nie da się nic z tym zrobić :/
Wielka Sowa
Wtorek, 16 sierpnia 2011
| Km: | 159.57 | Km teren: | 25.00 | Czas: | 08:05 | km/h: | 19.74 |
| Pr. maks.: | 65.19 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wczoraj strasznie się zastanawiałem co zrobić z dzisiejszym wolnym dniem. Wymyśliłem: Wielka Sowa! W tym roku jeszcze mnie tam nie było (ani rowerem ani piechotą). Ruszyłem o 7 rano (na wszelki wypadek, żeby był czas na powolny powrót). Do Sobótki jechałem główną drogą żeby skrócić maksymalnie dystans którego tak się obawiałem. Z Sobótki skierowałem się na przeł. pod Wierzycą a stamtąd na czarny szlak by objechać Ślęże i dostać się na Tąpadłe. Stamtąd z kolei żółtym do Kiełczyna. Trzeba tu napisać, że błota było po pachy, rower cały uwalony ale co się dziwić, w nocy solidnie padało. Z Kiełczyna to już rzut beretem do Dzierżoniowa i Pieszyc. Tam zaczął się podjazd pod przeł Walimską. Był długi ale autem wydawał mi się straszniejszy. Dałem rade i nawet nie kręciłem na młynku (a myślałem, że będę musiał). Na przełęczy krótki odpoczynek i heja po górke. Oczywiście najłatwiejszym zielonym rowerowym szlakiem. Po kamieniach nawet nie czułem, że jadę. Gdy już byłem na szczycie pomyślałem zdziwiony "to... to... już?).

O wiele lepiej jeździ mi się w terenie, nawet cięższym niż po równym nawet asfalcie. Przyszła pora na zjazd. To był bardzo szybki zjazd ale mogłoby być szybciej. Przy 55 robiło się po prostu chłodno!

Wróciłem tak jak przyjechałem z tym, że objechałem Ślężę asfaltami. A to tylko dlatego, że dostałem chyba kontuzji kolana... Bolało jak... (niecenzuralne słowo). Tak jak rok temu zresztą. Ale to już zupełnie inna historia.
Tak czy siak, nie taki diabeł straszny!

O wiele lepiej jeździ mi się w terenie, nawet cięższym niż po równym nawet asfalcie. Przyszła pora na zjazd. To był bardzo szybki zjazd ale mogłoby być szybciej. Przy 55 robiło się po prostu chłodno!

Wróciłem tak jak przyjechałem z tym, że objechałem Ślężę asfaltami. A to tylko dlatego, że dostałem chyba kontuzji kolana... Bolało jak... (niecenzuralne słowo). Tak jak rok temu zresztą. Ale to już zupełnie inna historia.
Tak czy siak, nie taki diabeł straszny!
Las Mokrzański, Wojnowice, Las Ratyński
Piątek, 12 sierpnia 2011
| Km: | 71.50 | Km teren: | 50.00 | Czas: | 03:55 | km/h: | 18.26 |
| Pr. maks.: | 39.90 | Temperatura: | 26.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Śnieżnik na mokro!
Wtorek, 9 sierpnia 2011
| Km: | 91.42 | Km teren: | 60.00 | Czas: | 06:25 | km/h: | 14.25 |
| Pr. maks.: | 52.69 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||

Schronisko na Śnieżniku© pniesiugrzesiu
Od jakiegoś czasu liczyłem na pogodę żeby znowu pojechać w góry. Co ma być to będzie - pomyślałem. Doczekać się nie mogłem i pojechałem na żywioł.
Pogoda oczywiście pokrzyżowała trochę plany. Miała być gruba setka po górach, niestety swoje wojaże musiałem trochę ukrócić. Momentami wychodziło słońce - to fakt. Ale większość czasu zanosiło się na deszcz, góry pływały w chmurach. Było przeraźliwie wilgotno, co potęgowało uczucie zimna.

Śnieżnik© pniesiugrzesiu
Najlepiej wspominam kamienne wąskie ścieżki którymi po deszczach płynęła woda. Ani po tym wjechać, ani zjechać... błota pełno... ślisko przeraźliwie... czasami chciałem zamknąć oczy i... niech się dzieje wola nieba :)
Tak czy inaczej wycieczka mimo pogody bardzo udana. google pokazuje nieco ponad 2000 m pod górkę (miało być około 3000m ale cóż). Może następnym razem.





