blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(12)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy pniesiugrzesiu.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2012

Dystans całkowity:578.83 km (w terenie 176.00 km; 30.41%)
Czas w ruchu:28:33
Średnia prędkość:20.27 km/h
Maksymalna prędkość:57.41 km/h
Liczba aktywności:9
Średnio na aktywność:64.31 km i 3h 10m
Więcej statystyk

powoli wracamy!

Czwartek, 30 sierpnia 2012
Km: 72.46 Km teren: 30.00 Czas: 03:09 km/h: 23.00
Pr. maks.: 41.88 Temperatura: 29.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze
Powoli bo powoli ale wracam na szlak. Na razie nie boli. Odpoczynek pomógł :)

powoli powoli...

Środa, 29 sierpnia 2012
Km: 20.08 Km teren: 6.00 Czas: 00:54 km/h: 22.31
Pr. maks.: 37.27 Temperatura: 26.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze

kolanko :(

Środa, 22 sierpnia 2012
Km: 52.31 Km teren: 15.00 Czas: 03:10 km/h: 16.52
Pr. maks.: 38.39 Temperatura: 30.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze
Niestety... Podczas pobytu w Tatrach (moja nowa miłość) przeciążyłem prawe kolano. Bolało niemiłosiernie, a ja na jednej nodze pokonywałem kolejne szczyty :P Teraz niestety czeka mnie chyba kilka tygodni odpoczynku od wszelkich sportów. Kupię też chyba stabilizatory kolanowe do chodzenia po górach. Bez tego ani rusz...

Od dzisiaj tempo wręcz spacerowe...
Jestem uziemiony...

Masyw Śnieżnika - Góry Bystrzyckie (Jagodna 977m)

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Km: 123.76 Km teren: 35.00 Czas: 07:43 km/h: 16.04
Pr. maks.: 57.41 Temperatura: 16.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze
widok ze Zmijowca © pniesiugrzesiu


W końcu udało się pojechać gdzieś w góry. Z samego rana standardowo na dworzec pkp, dziś wcześniej bo musiałem jeszcze kupić bilety. Podróż mija szybko. Wysiadam w Bystrzycy Kł. i ciach! Pierwsze zetknięcie z przeraźliwym zimnem! Kieruje się w kierunku Iglicznej, tam robię odpoczynek. Robię zdjęcia. Jem i pije. Jadę dalej, mały zjazd! Lodowato! W słońcu jest fajnie, w lesie ciężko wytrzymać. Na Żmijowcu świeci słońce, jedzie się dobrze. Trzeba omijać kałuże, których jakby trochę więcej niż zwykle.

Gary na Żmijowcu © pniesiugrzesiu


oto ja! © pniesiugrzesiu


Schronisko na Śniezniku © pniesiugrzesiu


Dojeżdżam do schroniska. Chciałem odpocząć, ale za mocno wiele zimnym wiatrem. Niebieskim rowerowym jadę w dół (początkowo jednak trochę do góry). Na zjeździe czuje się jak kostka lodu, ale z każdym metrem w dół jest jakby trochę cieplej. A może to adrenalina podnosi temperaturę? Zjazd jest bardzo szybki, przy 50 km/h nie widziałem już po czym jade... czy to asfalt, kamienie, kałuże... nawet krowa mogłaby wybiec na drogę, i tak bym po niej przejechał :P Skręcam w prawo, w pieszy żółty. Tam to samo... Następnie znowu w lewo w żółty rowerowy... Bardzo fajnie i szybko. na samym dole w miejscowości o nazwie której nie pamiętam, robię zaległy odpoczynek. Po chwili wąskim asfaltem kieruje się w kierunku Domaszkowa. Następnie wybieram asfalt na Gniewoszów. Tam zaczynają się schody. Podjazd jest konkretny i trochę długi. Moje możliwości są ograniczone, ale jestem uparty. Więc z prędkością 5 km/h ale wjechałem! Za miejscowością chwila po płaskim, podziwiając piękne widoki (przecież to Autostrada Sudecka!). Teraz został mi już tylko podjazd na Jagodną. Na początku ostro pod górkę między kamieniami, później wielkie rozczarowanie... Niebieski szlak na szczyt w remoncie. Wielki pas wyciętych drzew, szeroka "parkowa" alejka. Wkurwiłem się trochę. Już wiem, że nigdy więcej na Jagodną nie wejdę ani nie wjadę. Bo i po co? Przystosowują ją dla "niedzielnych" turystów. Poniżej szczytu jest trochę lepiej, kawałka jeszcze zaorać nie zdążyli. jest trochę kamieni, można poszaleć. Na dole w schronisku kupuję wodę i jadę dalej w dół. Znowu szybki zjazd, tym razem asfaltem. Kilka zakrętów i już jestem w Bystrzycy Kłodzkiej. Tam się nie zatrzymuję (nie licząc małej wywrotki wynikającej z zagapienia), jadę do Kłodzka. W Kłodzku jak zwykle pojeździłem trochę po mieście w oczekiwaniu na pociąg.


Taka duża różnica w kilometrach wynika z tego, że zrobiłem jeszcze kilka kilometrów po Wrocławiu. Chociażby po to, żeby na dworzec PKP dojechać.

Między deszczem a deszczem (Brzeg Dolny)

Piątek, 10 sierpnia 2012
Km: 107.54 Km teren: 35.00 Czas: 05:01 km/h: 21.44
Pr. maks.: 35.88 Temperatura: 20.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze


Fajna lajtowa wycieczka. Początkowo bez celu, przed siebie. Bo takie są najlepsze. Kilka razy poważnie zbłądziłem, musiałem się "odnajdywać". Trzy razy też spotkał mnie deszcz! Cholerny deszcz! Ale czasami też fajnie przygrzewało słońce, aż miło było jechać. Był las z mega błotem i asfalt, wszystko w odpowiednich proporcjach. Spontaniczna jazda na pałe to najlepsza jazda :)

wieczorem

Wtorek, 7 sierpnia 2012
Km: 26.82 Km teren: 5.00 Czas: 01:09 km/h: 23.32
Pr. maks.: 38.01 Temperatura: 20.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze
Dzisiaj krótko. Ale nawet godzinka z rowerem jest godzinką wspaniałą, dzień od razu lepszy :P

miasto wieczorową porą

Poniedziałek, 6 sierpnia 2012
Km: 35.43 Km teren: 10.00 Czas: 01:25 km/h: 25.01
Pr. maks.: 37.64 Temperatura: 22.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze
Taki trening dla przyjemności. Pozapierdzielać wieczorem po wałach i mieście. Kilka takich rundek i na prawdę czuje różnicę, jak mi średnia prędkość skacze do góry :P

Sobótka

Sobota, 4 sierpnia 2012
Km: 80.69 Km teren: 20.00 Czas: 03:36 km/h: 22.41
Pr. maks.: 43.05 Temperatura: 25.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze
Góra Ślężuchna © pniesiugrzesiu


Miałem jechać dalej... znaczy wyżej! Ale niestety tego dnia (mimo, że wolny) czasu dużo nie miałem. Na wieczór byłem umówiony więc trzeba było się wyrobić, wrócić i jeszcze się ogarnąć. Dlatego zaliczona tylko przełęcz pod Wieżycą :)

wieczorne miasto

Czwartek, 2 sierpnia 2012
Km: 59.74 Km teren: 20.00 Czas: 02:26 km/h: 24.55
Pr. maks.: 40.41 Temperatura: 22.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze

kategorie bloga

Moje rowery

001 Focus Atlas 6.7 (Mechaniczna Pomarańcza) 6515 km
002 Trek FX 2 (Czerwony - Szybki) 2824 km
Romet (Aspre 2) 1027 km
Gary Fisher (Czarna Owca) 49907 km
Kross (Pracuś) 5184 km

szukaj

archiwum