Góry Sowie
Wtorek, 10 sierpnia 2010
| Km: | 63.62 | Km teren: | 15.00 | Czas: | 04:24 | km/h: | 14.46 |
| Pr. maks.: | 59.64 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | 1179m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
W góry Sowie trzeba było jakoś dojechać. Z pomocą przyszła kolej :) Osobowy z Wrocławia do Wałbrzycha = męczarnia. Natomiast z Wałbrzycha do Bartnicy pociąg Kolei Dolnośląskich = cud miód.

Po wyjściu z pociągu kurs na Wielką Sowę! I oczywiście zwycięstwo :) Ogólnie cała trasa była bardzo przyjemna, było kilka wyczerpujących podjazdów i jeszcze więcej zjazdów...

W drodze do Wałbrzycha było też parę atrakcji, np Jezioro na rzece Bystrzycy w Lubachowie i imponująca zapora...

A takie widoki towarzyszyły mi przez cały dzień. Pięknie...


Po wyjściu z pociągu kurs na Wielką Sowę! I oczywiście zwycięstwo :) Ogólnie cała trasa była bardzo przyjemna, było kilka wyczerpujących podjazdów i jeszcze więcej zjazdów...

W drodze do Wałbrzycha było też parę atrakcji, np Jezioro na rzece Bystrzycy w Lubachowie i imponująca zapora...

A takie widoki towarzyszyły mi przez cały dzień. Pięknie...






