blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(12)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy pniesiugrzesiu.bikestats.pl

linki

Śnieżnik

Środa, 13 lipca 2011
Km: 79.11 Km teren: 45.00 Czas: 05:50 km/h: 13.56
Pr. maks.: 56.35 Temperatura: 27.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze


Wszystko zaczęło się od zamieszania na Wrocławskim PKP! Jak można oznajmić ludziom na którym peronie stoi pociąg na 4 minuty przed jego odjazdem? Masakra! Ale nieważne. Wysiadłem w Bystrzycy Kłodzkiej i od razu ruszyłem w kierunku masywu. Pierwszym celem była góra Igliczna na której znajduje się schronisko pttk, oraz Sanktuarium matki Boskiej Śnieżnej. Tempo narzuciłem spokojne, chciałem zrobić dzisiaj parę km po górach i zdobyć kilka szczytów.O dziwo jechało się przyjemnie, mimo, że z każdym kilometrem było coraz bardziej pod górkę. Igliczna została zdobyta bez żadnego odpoczynku i w dość krótkim czasie. Tam krótka przerwa, snicers i kilka zdjęć na pamiątkę. Stamtąd ruszyłem w kierunku Żmijowca, podjazdy były nadzwyczaj niemęczące (dziwne!) i ten szczyt również zdobyłem bardzo szybko. Trzeba przyznać, że widoki były "cud miód". Następnie przyszedł czas na sam Snieżnik. Pod schronisko dojechałem:


Na sam szczyt już nie było tak łatwo, ale połowę drogi (miejscami) da się spokojnie podjechać. Tutaj się trochę zmęczyłem bo rower ciężki a i w SPD nie jest zbyt wygodnie chodzić po kamieniach. Na szczycie pełno ludzi, kolonie, wycieczki... Zjechałem na Czeska stronę zobaczyć słonika i źródło Morawy (bardzo bardzo ładny widok, polecam).


Następnie znowu na szczyt i zaczynam zjazd! Do schroniska da się jakoś zjechać, z wyjątkiem kilku miejsc gdzie jest za dużo kamieni. Później wybrałem czerwony szlak do Międzygórza (nie najłatwiejszy jeżeli chodzi o zjazd), ale gdy przejechałem go prawie do końca stwierdziłem, że chcę jeszcze! Skręciłem i podjechałem nieoznakowaną drogą do szlaku niebieskiego. Tutaj podjazd był dość ciężki, tym bardziej, że słońce przygrzewało niemiłosiernie! Trochę się namęczyłem ale opłacało się bo mimo, że niebieski na piechotę wydaje się dobijająco nudny, to na rowerze zjazd tą drogą wygląda wspaniale! Zasuwa się te 50 km/h, kamieni nie jest zbyt dużo więc... ahhh i ehhh... I tak zjechałem do Międzygórza, później dalej do Bystrzycy... i do domu :)

komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa rlopa
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

kategorie bloga

Moje rowery

001 Focus Atlas 6.7 (Mechaniczna Pomarańcza) 6515 km
002 Trek FX 2 (Czerwony - Szybki) 2824 km
Romet (Aspre 2) 1027 km
Gary Fisher (Czarna Owca) 49907 km
Kross (Pracuś) 5184 km

szukaj

archiwum