Las Malin, poligon...
Wtorek, 20 września 2011
| Km: | 67.27 | Km teren: | 20.00 | Czas: | 03:20 | km/h: | 20.18 |
| Pr. maks.: | 40.77 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||

W Ligocie Pięknej byłem umówiony na 14:00. Ruszyłem, jakoś przejechałem całe miasto, dojechałem na miejsce i okazało się, że zostałem wyrolowany. no cóż, plany się zmieniły... trudno... Więc skręciłem w las żeby zrobić rundkę. Jechało się tak fajnie, że tych rundek zrobiłem kilka, przejeździłem ten las wzdłuż i w szerz. Następnie skręciłem w jakąś zarośniętą drogę i wyjechałem na starym poligonie wojskowym. Więc stwierdziłem, że "wstąpię" i się przejadę. Tam błota było od cholery. i to we wszystkich najgorszych postaciach. grząskie, zajebiście śliskie... lepiące... same przyjemności :) Pojeździłem dosłownie chwilkę i przez Sołtysowice wróciłem do miasta.





