bliskie spotkanie z...?
Poniedziałek, 3 października 2011
| Km: | 43.94 | Km teren: | 21.00 | Czas: | 02:01 | km/h: | 21.79 |
| Pr. maks.: | 40.06 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wyjechałem wieczorem trochę pojeździć. Najpierw na Nowy Dwór po zdjęcia i tam trochę się zasiedziałem. Zrobiło się ciemno więc odpaliłem wszystkie lampki i w drogę przez centrum w okolice mostu Zwierzynieckiego. Następnie nadodrzańskimi wałami na wyspę Opatowicką. Gdy wracałem miałem bardzo niemiłe spotkanie z samochodem na placu Kościuszki. Jechałem ze 35 km/h bo zielone miałem od wyjazdu z Podwala (właściwie już wcześniej). Na Kościuszki stało auto, miałem pierwszeństwo...Byłem oświetlony... Miałem bluzę z oczojebnymi żółtymi, jaskrawymi wstawkami i do tego z odblaskami. To nie wystarczyło. Auto wyjechało dosłownie kilka metrów przede mną i się zatrzymało! Dałem po hamulcach a na koniec, będąc już przy samochodzie, skręciłem mocno kierownicą. I zatrzymałem się dosłownie 15 cm od pojazdu. Niewiele brakowało... mam fart :)





