Las Bukowy (Wzgórza Trzebnickie)
Piątek, 13 kwietnia 2012
| Km: | 87.15 | Km teren: | 30.00 | Czas: | 04:02 | km/h: | 21.61 |
| Pr. maks.: | 53.80 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wczoraj trochę zastanawiałem się gdzie dzisiaj pojadę. Trzeba było mieć jakiś plan bo trafił się cały wolny dzień. Pogoda była niepewna więc trochę się obawiałem dalekiego odjazdu od miasta. Początkowo chciałem po raz pierwszy w tym roku zaatakować szczyt Ślęży. Jednak przełożyłem to na kiedy indziej bo wpadł mi do głowy pomysł rundki do Trzebnicy. I oczywiście Lasu Bukowego którego to nigdy będąc tam, nie widziałem. Do Trzebnicy jechało się całkiem szybko i przyjemnie, chyba z delikatnym wiatrem w plecy. Jechałem cały czas asfaltem więc dotarłem tam dość szybko. Zrobiłem rundkę po mieście i zawróciłem w poszukiwaniu lasu, który szybko się znalazł. Starałem się przejechać go wzdłuż i w szerz żeby zobaczyć co w nim jest ciekawego. No i znalazłem kilka fajnych krótkich podjazdów, singielków itp. Można tam było sobie fajnie potrenować, momentami wyobrażałem sobie nawet, że jestem gdzieś w górach...

Mimo, że pogoda trochę się popsuła postanowiłem wrócić inną drogą niż przyjechałem i przejechać się chociaż po kilku wzniesieniach Kocich szczytów :) Średnio się to udało no ale przynajmniej jechałem po wertepach :)


W lesie Malin chciałem jeszcze trochę poszaleć ale zaczęło kropić więc szybko go przejechałem. Z Psar do domu przez całe miasto świeciło już słońce.

Las Bukowy© pniesiugrzesiu
Mimo, że pogoda trochę się popsuła postanowiłem wrócić inną drogą niż przyjechałem i przejechać się chociaż po kilku wzniesieniach Kocich szczytów :) Średnio się to udało no ale przynajmniej jechałem po wertepach :)

Pole© pniesiugrzesiu

Wąwóz© pniesiugrzesiu
W lesie Malin chciałem jeszcze trochę poszaleć ale zaczęło kropić więc szybko go przejechałem. Z Psar do domu przez całe miasto świeciło już słońce.





