Suche i Sowie
Piątek, 11 maja 2012
| Km: | 93.20 | Km teren: | 55.00 | Czas: | 06:45 | km/h: | 13.81 |
| Pr. maks.: | 61.48 | Temperatura: | 26.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||

widok na góry, w oddali Śnieżka© pniesiugrzesiu
Wałbrzych --> Sch. Andrzejówka --> Waligóra (936m) --> Przeł. pod Szpiczakiem --> Przeł. pod Jeleńcem --> Rogowiec (skalne bramy) --> Włodarz (811m) --> Przeł. Sokola --> Wielka Sowa (1015m) --> Przeł. Walimska --> J. Bystrzyckie --> Zamek Grodno --> Wałbrzych
Nie ukrywam, że momentami język mi zwisał do kolan. Zwłaszcza w dwóch kryzysowych momentach, na Włodarzu i Sowie. A to wszystko przez to, że kilka km wcześniej zgubiłem szlak i musiałem zapierdzielać przez środek lasu piechotą, niosąc rower i to przez bagna. Dupowate wspomnienie :) Trzecim kryzysem był kryzys koncentracji co przekładało się na technikę jazdy. jakoś tak koła mi uciekały, czasami bałem się zjazdów, robiłem błędy... Prowadziłem tam gdzie można było jechać, a jechałem tam gdzie lepiej było prowadzić... Może 4 godziny snu to za mało? Nawet kawy rano nie wypiłem bo głupiej śmietanki nie miałem :) Na zamku Grodno udało mi się zasnąć siedząc na ławce (powaga!), na szczęście tylko na 10 - 15 minut. Co by było gdyby rower mi w tym czasie odjechał? Ale jakoś dałem rade. W góry jedzie się przecież tylko odpocząć i nacieszyć wzrok, nie trzeba trzaskać rekordów :)

waligóra© pniesiugrzesiu

góry suche© pniesiugrzesiu

singielek, rogowiec© pniesiugrzesiu

wielka sowa© pniesiugrzesiu





