Z Agą
Piątek, 12 października 2012
| Km: | 27.67 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 01:35 | km/h: | 17.48 |
| Pr. maks.: | 35.55 | Temperatura: | 14.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Jedyny wielki minus tej krótkiej wycieczki to taki, że zajebali mi tylną lampke! Pewnie gdzieś na światłach, jak stałem i grzecznie czekałem na zielone... Ewentualnie mogła się sama wypiąc i upaść... ale niby jak? Sama?
:(
:(
komentarze
Ja to światełko Sigmy miałam na przodzie i je zgubiłam :D Bardziej poleciłabym te żelowe światełka np. Torcha. Dodam, że się nie zsuwają przez to, że obudowa jest sylikonowa i bardzo mocno świecą.
Saovine - 08:53 niedziela, 14 października 2012 | linkuj
Aj, błąd, dałem linka do przedniej wersji. Jest też tylna http://www.bikeman.pl/lampa-tylna-sigma-micro-p-1330.html
tajemniczyjogurt - 06:59 sobota, 13 października 2012 | linkuj
http://www.bikeman.pl/lampa-przednia-sigma-micro-p-1329.html Polecam rozwiązania na rzep, od półtora roku wożę ją na sztycy (95% jazd), no i dalej ją mam :D. Jedyny minus to to, że jest na baterie zegarkowe.
tajemniczyjogurt - 06:58 sobota, 13 października 2012 | linkuj
Zgubiłam już za swojej rowerowej kadencji dwie lampki tylne, więc jednak się zdarza. Ale to jeszcze nic! Mam koleżankę, która trzy razy zgubiła przedni błotnik :D
Saovine - 20:58 piątek, 12 października 2012 | linkuj
Komentuj





