[Praha] Międzylesie - Radovesnice II
Wtorek, 23 lipca 2013
Uczestnicy
| Km: | 158.61 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 08:18 | km/h: | 19.11 |
| Pr. maks.: | 61.53 | Temperatura: | 30.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Było nas czworo! Ja, Aga,Edek i Łukasz. Przygoda zaczęła się w Międzylesiu gdzie dojechaliśmy pociągiem z Wrocławia. Celem była Czeska stolica. Chcieliśmy tam dojechać w dwa dni, bocznymi drogami, z dala od pędzących aut... Pozwiedzać, powłóczyć się po obcym kraju, wypić tanie i dobre piwo :)
Pierwszy dzień wcale nie był taki lekki jak się tego spodziewałem. Wiedziałem, że startujemy w górach (Międzylesie), ale nie spodziewałem się takiej liczby podjazdów, pagórków... Pierwsze kilometry były dość męczące, tym bardziej, że z nieba lał się żar. Po kilkudziesięciu kilometrach minęliśmy większe wzniesienia, zostały tylko mniejsze. Dojechaliśmy do Hradec Kralove (bardzo fajne miasteczko).


Stamtąd postanowiliśmy jechać jak najdalej w kierunku Pragi, żeby drugiego dnia zostawić sobie mniejszą liczbę kilometrów. Dojechaliśmy do "Radovesnice II" gdzie podobno miał znajdować się camping. Niestety było tylko szczere pole. Dobre i to po tych 150 kilometrach w 30 stopniowym upale :)

CDN :)
Pierwszy dzień wcale nie był taki lekki jak się tego spodziewałem. Wiedziałem, że startujemy w górach (Międzylesie), ale nie spodziewałem się takiej liczby podjazdów, pagórków... Pierwsze kilometry były dość męczące, tym bardziej, że z nieba lał się żar. Po kilkudziesięciu kilometrach minęliśmy większe wzniesienia, zostały tylko mniejsze. Dojechaliśmy do Hradec Kralove (bardzo fajne miasteczko).


Stamtąd postanowiliśmy jechać jak najdalej w kierunku Pragi, żeby drugiego dnia zostawić sobie mniejszą liczbę kilometrów. Dojechaliśmy do "Radovesnice II" gdzie podobno miał znajdować się camping. Niestety było tylko szczere pole. Dobre i to po tych 150 kilometrach w 30 stopniowym upale :)

CDN :)





