[Praha] Radovesnice II - Praha
Środa, 24 lipca 2013
Uczestnicy
| Km: | 92.51 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:42 | km/h: | 19.68 |
| Pr. maks.: | 48.30 | Temperatura: | 30.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Obudziło nas słońce i temperatura. Szybko spakowaliśmy nasz obóz i ruszyliśmy. Pierwsze kilometry trzeba było się rozkręcić po wczorajszym dystansie. Później już jakoś szło.
Pod samą stolicą wjechaliśmy na dość nieprzyjemną główną drogę, nie można było uciec od słońca ani rozpędzonych ciężarówek. To był chyba najgorszy odcinek całej wyprawy. Po wjeździe do miasta początkowo odczuliśmy ulgę, auta jechały wolniej. Niestety radość trwała krótko, bo ulica zamieniła się w 6 - pasmową autostradę. Na szczęście bliżej centrum było trochę lepiej, były nawet rowerowe ułatwienia w postaci rowerowych pasów itp. Po dotarciu oczywiście kąpiel i normalne jedzenie -coś czego brakowało chyba najbardziej.
Następnego dnia oczywiście całodzienne zwiedzanie Pragi (piechotą). Mieliśmy cały dzień odpoczynku od dwóch kółek. Niestety wbrew zapowiedziom, nie spadła ani kropla deszczu. Temperatura też nie. Ale Praga to Praga, obojętnie czy w upale czy deszczu - zawsze robi maga wrażenie :)



CDN :)
Pod samą stolicą wjechaliśmy na dość nieprzyjemną główną drogę, nie można było uciec od słońca ani rozpędzonych ciężarówek. To był chyba najgorszy odcinek całej wyprawy. Po wjeździe do miasta początkowo odczuliśmy ulgę, auta jechały wolniej. Niestety radość trwała krótko, bo ulica zamieniła się w 6 - pasmową autostradę. Na szczęście bliżej centrum było trochę lepiej, były nawet rowerowe ułatwienia w postaci rowerowych pasów itp. Po dotarciu oczywiście kąpiel i normalne jedzenie -coś czego brakowało chyba najbardziej.
Następnego dnia oczywiście całodzienne zwiedzanie Pragi (piechotą). Mieliśmy cały dzień odpoczynku od dwóch kółek. Niestety wbrew zapowiedziom, nie spadła ani kropla deszczu. Temperatura też nie. Ale Praga to Praga, obojętnie czy w upale czy deszczu - zawsze robi maga wrażenie :)



CDN :)





