blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(12)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy pniesiugrzesiu.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2011

Dystans całkowity:714.92 km (w terenie 240.00 km; 33.57%)
Czas w ruchu:37:08
Średnia prędkość:19.25 km/h
Maksymalna prędkość:49.77 km/h
Liczba aktywności:18
Średnio na aktywność:39.72 km i 2h 03m
Więcej statystyk

Praca

Czwartek, 12 maja 2011
Km: 18.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 18.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 22.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze

Praca

Wtorek, 10 maja 2011
Km: 18.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 18.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 24.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze

Praca

Poniedziałek, 9 maja 2011
Km: 18.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 18.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 18.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze

Las Mokrzański

Poniedziałek, 9 maja 2011
Km: 50.14 Km teren: 42.00 Czas: 02:45 km/h: 18.23
Pr. maks.: 40.41 Temperatura: 21.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze

Wzgórza Strzelińskie

Niedziela, 8 maja 2011
Km: 81.00 Km teren: 35.00 Czas: 04:11 km/h: 19.36
Pr. maks.: 48.42 Temperatura: 18.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze
Naszą przygodę zaczynamy w Ziębicach. Urokliwym miasteczku 58 km od Wrocławia, info z biletu PKP bo właśnie pociągiem się tutaj dostaliśmy. Pierwsze wrażenie? Mokro i cała masa połamanych drzew i gałęzi. Jakby dosłownie 15 minut wcześniej przeszedł tędy huragan. Nieciekawie, bo ubrałem się raczej lekko, było mi zimno. Robię szybką rundkę po Ziębicach i szybko udaję się w kierunku Henrykowa. Tam też robię szybką rundkę wokół opactwa Cystersów i wjeżdżam na niebieski szlak, który początkowo parkiem (mnóstwo połamanych drzew) , później szosą prowadzi mnie w kierunku Wzgórz Strzelińskich. Tam wpadam od razu do lasu, zaliczam kilka małych i większych wzniesień i trafiam na czerwony szlak. W lesie jest strasznie duszno, niektóre drogi dość mokre, nie jest łatwo ale z czasem warunki zaczynają się poprawiać. Gdy wjechałem na Kalinkę (388) zza chmur wyszło słońce! Następny był Gromnik (393), najwyższe wzniesienie Wzgórz Strzelińskich. Tam krótki odpoczynek i w drogę.

Początkowo czerwony szlak prowadzi fajną wąską drogą z mnóstwem korzeni i innych przeszkód, później szeroką (właściwie główną) drogą leśną.

Kilka krótkich zjazdów, jeden dłuższy, parę podjazdów i docieramy do Strzelina. A stamtąd już rzut beretem do Wrocławia :D

Praca

Czwartek, 5 maja 2011
Km: 18.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 18.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 13.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze

Praca

Środa, 4 maja 2011
Km: 18.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 18.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze

Ślęża

Poniedziałek, 2 maja 2011
Km: 85.85 Km teren: 30.00 Czas: 05:02 km/h: 17.06
Pr. maks.: 49.77 Temperatura: 13.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Gary Fisher (Czarna Owca) Aktywność: Jazda na rowerze
Wczoraj naoglądałem się górek i rowerów na Śnieżniku… Dzisiaj aż mnie energia rozrywała żeby gdzieś pojechać rowerem, na choćby małą górkę. Wymyśliłem „Wzgórza Oleszeńskie, Radunia, Ślęża”. Hmmm … Pogoda taka sobie więc wzgórza od razu sobie darowałem. A że wczoraj trochę pochodziłem po Śnieżniku to na wszelki wypadek z Raduni też zrezygnowałem. Została Ślęża. Wyruszyłem. Starałem się omijać główne drogi, od Gniechowic do Rogowa jechałem przez pola. W końcu dojechałem do Sobótki, tam z marszu od razu na przełęcz pod Wieżycą i 15 minut przerwy na papu i piciu. No i w końcu pod górkę! Skręciłem w czarny szlak (w lewo) i po chwili w prawo na szlak wiodący na szczyt Wieżycy. Zrobiło mi się gorąco, później jeszcze goręcej aż w końcu wjechałem na Wieżycę (415). Żółtym szlakiem pod przełęcz Dębową, następnie w prawo, w lewo… w prawo… Jednym słowem szerokimi drogami jak tylko najwyżej się dało. Po chwili byłem już na granicy rezerwatu przyrodniczego, na wysokości około 600 metrów. Stąd wjechać wyżej mogłem już tylko czerwono – żółtym szlakiem. Było trochę ciężko bo ludzi było dużo, w końcu majowy weekend. Ale jakoś dotarłem na sam szczyt (parę razy trzeba było zejść z roweru). A na Ślęży (718) wielki piknik. Do tego po chwili zaczął lekko padać deszcz. Więc zmyłem się stamtąd czym prędzej. Droga w dół między pielgrzymkami ludzi nie była zbyt ciekawa więc nie będę jej opisywał. Podsumowując: Było nieźle, ale trzeba koniecznie wybrać się na Śnieżnik!

kategorie bloga

Moje rowery

001 Focus Atlas 6.7 (Mechaniczna Pomarańcza) 6515 km
002 Trek FX 2 (Czerwony - Szybki) 2824 km
Romet (Aspre 2) 1027 km
Gary Fisher (Czarna Owca) 49907 km
Kross (Pracuś) 5184 km

szukaj

archiwum